Syndrom DDD – kim są dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych?

Coraz częściej słyszymy o syndromie DDD – dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej. Na czym on właściwie polega? Czym różni się od syndromu DDA – dorosłego dziecka z rodziny alkoholowej? Czy to choroba psychiczna, którą należy leczyć? W jaki sposób można pomóc dorosłym dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych?

Dziecko z rodziny dysfunkcyjnej siedzące pod ścianą

Czym jest syndrom DDD? 

Syndrom dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej (DDD) to nie choroba ani zaburzenie psychiczne. Syndrom DDD można określić jako zespół cech, przekonań i zachowań prezentowanych przez osoby wychowywane w rodzinie dysfunkcyjnej. Doświadczenia z dzieciństwa kształtują i znacząco wpływają ich na funkcjonowanie w życiu dorosłym. 

Okazuje się, że osoby wychowywane w dysfunkcyjnej rodzinie prezentują bardzo podobny repertuar zachowań, przekonań oraz wzorców myślowych, które utrudniają im satysfakcjonujące i spokojne życie. Osoby z syndromem DDD borykają się bowiem z bardzo podobnymi problemami w życiu codziennym, zarówno na płaszczyźnie inter-, jak i intrapersonalnej. 

Syndrom DDD to zespół cech, przekonań i zachowań prezentowanych przez osoby, które wychowały się w tzw. rodzinie dysfunkcyjnej. 

Zazwyczaj trafiają do gabinetu psychologicznego w wyniku kolejnego nieudanego związku, problemu z poczuciem własnej wartości, braku satysfakcji w życiu zawodowym i rodzinnym. Niejednokrotnie mierzą się także z problemem ryzykownego picia, nadużywania środków odurzających, objadaniem się, anoreksją, zaburzenia lękowymi czy epizodami depresyjnymi

Kim są DDD – dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych?

Dorosłe dzieci z rodzin dysfunkcyjnych to osoby, które przede wszystkim – w wielkim skrócie – bardzo cierpią. Zazwyczaj nie potrafią zrozumieć przyczyny swoich życiowych niepowodzeń i często odczuwanych przykrości oraz trudności z opanowaniem własnych emocji.

DDD często pomimo dobrej pracy, wysokiego statusu materialnego i pełnej rodziny, nie czują się szczęśliwe i usatysfakcjonowane. Niejednokrotnie odczuwają stres, pustkę, lęk, napięcie, których nie potrafią racjonalnie wytłumaczyć, ani okiełznać. Podobnie dzieje się z ich zachowaniami, które bywają krzywdzące dla najbliższego otoczenia.

Osoby DDD odczuwają lęk, stres, napięcie, pustkę – przez to nie są szczęśliwe. 

Dorosłym dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych doskwiera brak poczucia bezpieczeństwa. Zastąpiony jest poczuciem bycia niepotrzebnym, niekochanym i bezwartościowym. DDD zazwyczaj mierzą się z tymi nieprzyjemnymi uczuciami w samotności – bardzo trudno im zaufać drugiemu człowiekowi i wejść w prawdziwą, głęboką relację. 

Kiedy rodzina jest dysfunkcyjna?

Dziecko zasłaniające uszy z rodziny dysfunkcyjnej
Dzieci z rodzin dysfunkcyjnych nie otrzymują od rodziców poczucia bezpieczeństwa i nie wiedzą, w jaki sposób rodzić sobie z emocjami 

O ile dość łatwo przychodzi nam zrozumienie syndromu DDA – dorosłego dziecka z rodziny alkoholowej czy po prostu dorosłego dziecka alkoholika, o tyle zrozumienie syndromu dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej sprawia wielu z nas problem. Czym bowiem jest rodzina dysfunkcyjna, skoro nie nadużywano w niej alkoholu? 

Jak wynika z badań i wieloletnich obserwacji, w rodzinie wcale nie musi zaistnieć problem uzależnienia od alkoholu, aby stała się ona dysfunkcyjna i powodowała problemy w dorosłym życiu dzieci, które z niej pochodzą. 

Rodzina jest dysfunkcyjna, gdy nie wypełnia w odpowiedni sposób swoich podstawowych funkcji, czyli: 

  • nie zapewnia dziecku poczucia bezpieczeństwa i bezwarunkowej miłości,
  • nie uczy, jak radzić sobie z emocjami i nie pozwala na ich wyrażanie,
  • modeluje krzywdzące sposoby radzenia sobie z trudnościami,
  • stosuje przemoc fizyczną, emocjonalną, ekonomiczną lub seksualną,
  • brakuje w niej otwartej i szczerej komunikacji,
  • wtłacza dziecko w nieodpowiednie role, powodując m.in. zjawisko parentyfikacji.

Choć w większości zdajemy sobie sprawę z oczywistych funkcji, jakie powinna spełniać każda rodzina – w rzeczywistości nie zawsze się tak dzieje. Pamiętajmy, że środowisko rodzinne przez pierwsze lata życia dziecka jest dla niego całym światem. Łatwo więc wyobrazić sobie, jakie skutki będzie miał fakt, jeśli w tym „całym świecie” dziecko nie zazna bezwarunkowej miłości, troski, opieki i poczucia bezpieczeństwa oraz poczucia bycia wartościową i potrzebną jednostką. Dziś już zresztą wiemy, że skutki mogą być naprawdę przykre.

Czym jest parentyfikacja w rodzinach dysfunkcyjnych?

Jednym z bardzo krzywdzących zjawisk w rodzinach dysfunkcyjnych jest parentyfikacja. Parentyfikacja polega na pomieszaniu ról w rodzinie. Dziecko przejmuje emocjonalne i materialne obowiązki rodzica: opiekuje się domem i organizacją życia rodzinnego, emocjonalnie wspiera jednego z opiekunów, opiekuje się nim i troszczy o niego, niekiedy staje się stroną w konfliktach i zupełnie zapomina o własnych potrzebach. 

Parentyfikacja polega na pomieszaniu ról w rodzinie. Oznacza to, że dziecko przyjmuje obowiązki swojego rodzica lub opiekuna. 

Takie dzieci stają się rodzicami własnych rodziców. Jak łatwo się domyślić, same zostają bez opieki i emocjonalnego wsparcia, troski, miłości czy poczucia bezpieczeństwa. Ich świat staje na głowie – w tym czasie wykształcają różne sposoby funkcjonowania, które okazują się skuteczne w tej trudnej sytuacji, nie spełniają już jednak swojej roli w życiu dorosłym. 

Niestety, parentyfikacja wciąż jest nieprawidłowo interpretowana przez otoczenie i środowisko dziecka. Dzieci, które jej doświadczają, są uważane za nad wyraz dojrzałe, samodzielne, pomocne, odpowiedzialne, inteligentne i bardzo zaradne. W rzeczywistości są jednak obarczane obowiązkami ponad swoje siły i chronicznie narażane na stres oraz napięcie – nawet jeśli tego nie przyznają, ich poczucie bezpieczeństwa praktycznie nie istnieje. 

Często podjęcie się takiej roli przez dziecko jest dla niego zupełnie naturalne – zazwyczaj nie zna innego sposobu funkcjonowania w rodzinie. DDD często dopiero w wieku dorosłym zaczynają rozumieć, jak dysfunkcyjne i krzywdzące było zachowanie ich opiekunów. 

Dlaczego tak trudno dostrzec syndrom DDD?

Niestety, parentyfikacja oraz dysfunkcyjność rodziny bardzo często przez całe lata jest niezauważana przez otoczenie. O wiele łatwiej dostrzec problem w rodzinach, w których dochodzi do przemocy fizycznej, nadużywany jest alkohol, zdarzają się interwencje policji lub innych służb, a dzieci są zaniedbywane w jawny i otwarty sposób. 

Natomiast dysfunkcyjność rodziny może być spowodowana:

  • zaburzeniami osobowości któregoś z rodziców,
  • nadmierną kontrolą i nadopiekuńczością względem dziecka,
  • pracoholizmem,
  • brakiem otwartej komunikacji,
  • przewlekłą chorobą fizyczną lub chorobą psychiczną opiekuna,
  • emocjonalną niedojrzałością lub niedostępnością opiekuna.

Tego rodzaju dysfunkcje rodziny (oraz ich skutki) bywają niezauważane przez otoczenie. Dzieciństwo dziecka upływa zazwyczaj pod znakiem poczucia zagrożenia, niekochania i destruktywnych sposobów radzenia sobie z emocjami, których nie potrafi ani nazwać, ani tym bardziej okiełznać – bo nikt go nigdy tego nie nauczył.  

Gdy dziecko z domu dysfunkcyjnego staje się dorosłym, zazwyczaj nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że w dzieciństwie doświadczało zaniedbania i emocjonalnej przemocy. Ponadto, nie łączy swoich aktualnych problemów z rodziną, w której dorastało. O syndromie DDD słyszy zazwyczaj dopiero od psychiatry, psychologa lub psychoterapeuty, gdy zmęczone i cierpiące, zgłasza się po pomoc. Z jakimi objawami najczęściej wiąże się syndrom DDD?

Jakie są objawy syndromu DDD? 

Kobieta z syndromem DDD siedząca na kanapie
Syndrom DDD objawia się m.in. chwiejnością emocjonalną oraz nieustannym niepokojem i lękiem 

Syndrom dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej to zespół cech i zachowań prezentowany przez osoby dorastające w środowisku, które nie zapewniło im poczucia bezpieczeństwa, bezwarunkowej miłości i troski oraz nie nauczyło efektywnego zarządzania swoimi emocjami. 

W związku z tym u takich osób wykształciły się pewne trwałe wzorce zachowań i reakcji, a także cechy, które je charakteryzują. Dlatego też możemy mówić o pewnego rodzaju objawach syndromu DDD. Są nimi: 

  • nieustannie odczuwane napięcie, niepokój lub lęk,
  • trudności z wchodzeniem w głębokie relacje z drugim człowiekiem,
  • trudności z zaufaniem drugiemu człowiekowi,
  • silny lęk przed porzuceniem lub odtrąceniem,
  • brak umiejętności zarządzania przykrymi emocjami,
  • chwiejność emocjonalna lub chłód emocjonalny,
  • poczucie bycia „niewystarczającym” i niekompetentnym,
  • wewnętrzne poczucie pustki i braku sensu życia,
  • zamartwianie się o przyszłości,
  • drażliwość i nerwowość, niska samoocena i niskie poczucie własnej wartości. 

Objawy syndromu DDD wpływają na każdą płaszczyznę życia. Skutki wychowywania się w dysfunkcyjnej rodzinie są odczuwane zarówno w życiu zawodowym, jak i towarzyskim czy rodzinnym. Nie będzie przesadą, jeśli stwierdzimy, że syndrom DDD wpływa tak naprawdę na każdą sferę funkcjonowania człowieka i znacząco obniża satysfakcję płynącą zarówno z wykonywanej pracy, jak i z założenia rodziny czy nawiązywania nowych przyjaźni. 

Jakie role przyjmują osoby z syndromem DDD?

Osoby z syndromem DDD zostały w dzieciństwie wtłoczone w pewne role. By przetrwać w swojej rodzinie, a także po to, by umożliwić funkcjonowanie całemu systemowi rodzinnemu, podjęły się pewnych zadań i zamiast po prostu być sobą oraz się rozwijać, skrupulatnie tkwiły w sztywnym scenariuszu. W zależności od okoliczności mogła być to rola: 

  • domowego bohatera,
  • niewidzialnego dziecka,
  • maskotki,
  • kozła ofiarnego. 

Domowy bohater

Domowy bohater pocieszał i wspierał swojego opiekuna lub opiekunów, rozwiązywał konflikty, niejednokrotnie ratował kogoś z opresji lub poświęcał się w inny sposób dla dobra rodziny. Często wiązało się to z wybitnymi wynikami w nauce, perfekcyjnym porządkiem w pokoju, osiągnięciach sportowymi, lub np. z przejęciem większości obowiązków domowych i całodobową opieką nad młodszym rodzeństwem.

Niewidzialne dziecko

Niewidzialne dziecko nigdy nie sprawiało problemów swoim opiekunom, ale nigdy też nie stanowiło obiektu zainteresowania kogokolwiek z rodziny. Funkcjonowało jakby obok i we własnym świecie. Zazwyczaj nie wykazywało żadnych gwałtownych reakcji, nie płakało, nie awanturowało się, ani też nie okazywało radości czy szczęścia. Jego najważniejszym, rodzinnym zadaniem było nie rzucać się w oczy i absolutnie niczego nie wymagać – również nie wymagać uwagi oraz opieki. 

Maskotka

Maskotka to natomiast ktoś, kto rozładowywał napiętą w domu atmosferę, umilał rodzinie czas, odwracał uwagę od codziennych trudności. Rodzinne maskotki zazwyczaj były w rodzinie najmłodsze i nikt nie traktował ich poważnie. Były cenione, dopóki potrafiły rozśmieszyć zdenerwowanego ojca albo rozpogodzić zapłakaną matkę.

Kozioł ofiarny 

W dysfunkcyjnych rodzinach spotykamy również rolę kozła ofiarnego, która przypadała zazwyczaj największemu łobuzowi. Był to ktoś, kto ponosił pełną odpowiedzialność za wszystkie problemy rodziny. Stanowił powód łez, awantur, nieudanych wakacji i wszystkich przykrości, z którymi musieli się mierzyć pozostali domownicy. W rzeczywistości kozioł ofiarny pełnił w systemie rodzinnym niezwykle istotną rolę – skutecznie maskował prawdziwe sedno rodzinnych problemów. 

Jak łatwo się domyślić, każda ze wspomnianych roli w rodzinie dysfunkcyjnej jest jej spoiwem. Aby dysfunkcyjna rodzina mogła istnieć, a destruktywny i krzywdzący układ trwać w najlepsze, dzieci muszą skrupulatnie wypełniać przypisane im role. 

Jeśli przyjrzelibyśmy się temu zjawisku bliżej, zauważylibyśmy, że chęć porzucenia swojej roli przez dziecko zazwyczaj spotyka się ze sprzeciwem reszty rodzinnego systemu. Oznaczałoby to bowiem obnażenie prawdy o prawdziwych mechanizmach zachodzących w danym domu. Porzucenie swej roli przez bohatera rodzinnego ujawniłoby niekompetencje i niedojrzałość rodziców, a zdjęcie z kozła ofiarnego jego piętna, oznaczałoby przyznanie się do prawdziwych przyczyn niepowodzeń, które spotykają rodzinę. 

Jak leczyć syndrom DDD? 

W leczeniu syndromu DDD konieczna jest przede wszystkim psychoterapia. Dzięki specjalistycznej pomocy dorosłe dziecko z rodziny dysfunkcyjnej będzie mogło poradzić sobie ze wspomnieniami z dzieciństwa. 

Psychoterapia

Syndrom dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej leczony jest przede wszystkim poprzez psychoterapię. W trakcie tego procesu pacjent przepracowuje i pozbywa się trudnego, nieadaptacyjnego wzorca zachowań, rozbraja krzywdzące go przekonania i mechanizmy obronne, porzuca rolę ofiary oraz odkłamuje swoje dzieciństwo. 

Często bowiem się zdarza, że osoby z syndromem DDD (zwłaszcza, jeśli w ich domu nie nadużywano alkoholu) mają problem z przyznaniem, że zostali skrzywdzeni w dzieciństwie. Psychoterapia daje im przestrzeń do uznania swoich uczuć i przyznania się do tego, że zostali zaniedbani w bardzo ważnym okresie swojego życia.

Terapia dla DDD w dużej mierze opiera się na zmianie dotychczasowego sposobu interpretowania rzeczywistości. Niestety, osoby z syndromem DDD często widzą świat w krzywym zwierciadle – takiego sposobu patrzenia na siebie i innych nauczyli się w swojej dysfunkcyjnej rodzinie.

Farmakoterapia

Sam syndrom DDD nie wymaga leczenia farmakologicznego, niestety często wiąże się z innymi zaburzeniami psychicznymi, dla których trudne dzieciństwo okazuje się bardzo podatnym gruntem. W zależności od rodzaju doświadczanych trudności dodatkowym elementem leczenia syndromu DDD może okazać się także farmakoterapia, zwłaszcza jeżeli osoba z syndromem DDD zmaga się z epizodami depresji czy napadami paniki.

Grupy wsparcia dla osób z syndromem DDD 

Grupy samopomocowe stanowią ważny filar w leczeniu osób z syndromem DDD. Okazuje się, że kontakt z innymi dorosłymi dziećmi z rodzin dysfunkcyjnych bardzo pomaga im zarówno w odkłamywaniu swojego dzieciństwa, jak i w akceptacji oraz zmianie swojego dotychczasowego sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości. Nawiązywane na spotkaniach znajomości często przeradzają się w bliskie i zażyłe relacje, których niejednokrotnie bardzo brakuje w życiu osób z DDD.