Czy bieganie uzależnia?

Regularne bieganie poprawia naszą sprawność fizyczną, wpływa na pracę układu krwionośnego oraz kształtuje sylwetkę. Coraz częściej można jednak spotkać się z twierdzeniem, że bieganie staje się również uzależnieniem. Jak jest w rzeczywistości? Przeczytajcie.

Biegająca para z psem w parku

Dlaczego warto biegać?

Regularna aktywność fizyczna wpływa na zdrowie całego organizmu. Bieganie zwiększa wydolność pracy serca i wpływa na naszą odporność. Badania wskazują na to, że dodatkowo stymuluje procesy poznawcze, poprawia samopoczucie oraz aktywizuje neurony w mózgu. Może także stymulować pamięć i koncentrację. 

Przy konsekwentnych treningach zauważymy także pozytywny wpływ na sylwetkę – pozbywamy się nie tylko zbędnego tłuszczu, ale również budujemy masę mięśniową. 

Czy bieganie rzeczywiście uzależnia? 

Mimo wielu pozytywnych aspektów coraz częściej pojawiają się opinie o tym, że bieganie może uzależniać. Badania wskazują na to, że uzależnienie od biegania nie jest jedynie powtarzanym mitem. Należy ono do tzw. uzależnień od ćwiczeń (Excercise Addiction), które kwalifikują się do grupy uzależnień czynnościowych wraz z: pracoholizmem, uzależnieniem od smartfona, zakupoholizmem. 

Uzależnienie od biegania może opierać się na różnych motywacjach. Możemy uzależnić się od uczucia satysfakcji, jakie pojawia się w momencie realizacji założonego dystansu oraz czasu.

Uzależnienie od biegania należy do grupy uzależnień od ćwiczeń fizycznych. 

Podczas biegania nasz mózg zaczyna produkować endorfiny – hormony szczęścia. Sprawiają one, że towarzyszy nam dobre samopoczucie, a dodatkowo wpływają również na łagodzenie bólu. Endorfiny pojawiają się zazwyczaj około 30 minut po wysiłku fizycznym.  

Kolejną motywacją do uzależnienia jest chęć kształtowania swojej sylwetki. Trenujemy tak długo, aż zauważymy zadowalające nas efekty. Po osiągnięciu wymarzonej wagi stawiamy sobie nowe cele. Często mogą towarzyszyć nam myśli, że jeżeli przestaniemy regularnie biegać, to natychmiastowo przytyjemy, a nasze mięśnie zaczną wiotczeć. 

Bieganie redukuje stres – sprawia, że jesteśmy na niego bardziej odporni – oraz przyczynia się do walki z depresją. Według badań biegacze rzadziej chorują na depresję, ponieważ ich organizm produkuje wspomniane endorfiny. Sukcesy osiągane w sporcie pozytywnie wpływają również na samoocenę, poczucie własnej wartości, motywację, a także na ambicję. 

Czym objawia się uzależnienie od biegania? 

null
Człowiek uzależniony od biegania traktuje trening jako swój obowiązek

W jaki sposób rozpoznać, że jesteśmy uzależnieni od biegania? Przede wszystkim wysiłek fizyczny staje się dla nas bardziej obowiązkiem niż przyjemnością i pasją. Może nam przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu – stanowić źródło konfliktu z rodziną lub być przeszkodą w pracy. 

Czas naszego treningu może się nagle wydłużać. Każdą wolną chwilę przeznaczamy na bieganie. Jesteśmy w stanie porzucić dla niego wszystkie inne pasje i zobowiązania. Jeżeli nie odbędziemy zaplanowanej aktywności fizycznej, to odczuwamy negatywne zmiany nastroju, stres, rozdrażnienie. W bieganiu nie przeszkodzi nam nawet ból fizyczny lub kontuzja. 

Osoba uzależniona od biegania stawia trening na pierwszym miejscu i podporządkowuje mu swój plan dnia. Sport przestaje być pasją, a staje się obowiązkiem, który przeszkadza w normalnym funkcjonowaniu. 

Warto pamiętać o tym, że nie istnieje pojęcie dobrego uzależnienia. Jeżeli zauważamy, że aktywność fizyczna staje się dla nas najważniejsza, determinuje nasz plan dnia, odbiera kontrolę lub silnie wpływa na nasz nastrój, to należy zastanowić się nad tym, czy nie jesteśmy już uzależnieni. Z każdym uzależnieniem – nawet z tym „zdrowym” – należy walczyć. 

Jakie są etapy uzależnienia od biegania? 

W początkowej fazie uzależnienia bieganie staje się dla nas dodatkowym elementem codziennego harmonogramu. Motywujemy się przede wszystkim chęcią poprawy swojej sylwetki oraz pozytywnym wpływem na zdrowie. Bieganie sprawia nam przyjemność i satysfakcję. Nie odczuwamy przymusu wykonywania codziennych lub regularnych treningów. 

Następnie bieganie zamienia się z dodatkowej czynności w pasję, którą uprawiamy przede wszystkim dlatego, że poprawia nam nastrój. Zaczynamy także odczuwać redukcję stresu oraz większą motywację do treningów. 

Uzależnienie staje się problemem, gdy plan dnia podporządkujemy do codziennego treningu. Bieganie przestaje być dla nas tylko przyjemnością, ale staje się przymusem. Jeżeli z jakiegoś powodu nie odbędziemy zaplanowanego treningu, to odczuwamy złość.W momencie, gdy pobijamy swoje życiowe rekordy lub osiągamy wymarzone cele, np. utratę wagi, to nasza satysfakcja trwa krótko. 

W ostatnim, najsilniejszym, etapie uzależnienia od biegania czujemy, że pod aktywność fizyczną organizujemy swoje życie. Nie odczuwamy przyjemności z treningu, satysfakcji, a nasza pasja może stanowić problem dla najbliższego otoczenia. Jeżeli nie biegamy, to odczuwamy objawy odstawienia, podobne jak w przypadku uzależnienia od papierosów lub od alkoholu. Czujemy przygnębienie, zakłopotanie, napięcie, wzrasta również poziom lęku.